• Wpisów: 92
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 63 dni temu, 10:43
  • Licznik odwiedzin: 869 / 153 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
chac
 
Uh jestem wściekła.
No może nie za bardzo, ale jestem.

Ogólnie wczoraj były konsultacje.
Załamie się kiedyś.
Ale na szczęście poszła mama no i ogólnie było w miarę spokojnie, no bo w sumie nie mam aż takich złych tych ocen.

Wczoraj mieliśmy angielski no i się zdenerwowałam.
Staram się uczyć tego języka tzn. ja tam umiem tyle ile umiem i nie narzekam, czasem nawet nie potrzebuję tłumaczenia do seriali itd, ale jak mam się sama produkować...
Dobra wracając do lekcji.
Siedzimy rozwiązujemy jakieś ćwiczenia, czytamy teksty... no jak zwykle.
Ja siedzę sama.
Dwie moje koleżanki siedzą na drugim końcu klasy i sobie gadają w najlepsze. Mnie to wali w sumie, siedzę i staram się uważać.
No i nabierając minimalnej pewności zgłaszam się do przeczytania fragmentu tekstu.
Dobra czytam, powoli i nagle słyszę coraz głośniejsze szepty i śmiechy ze strony koleżanek. Robiły sobie ze mnie jaja.
No niby nic, ale ja jestem trochę wrażliwa na punkcie tego czytania itd.
No bo tak, jestem dyslektykiem i ogólnie jak czytam sama dla siebie, to wychodzi mi szybko, idealnie i wgl ale jak mam kurwa czytać przed tymi bałwanami... Jąkam się, gubię litery itd. To jest okropne. A one, moje jedne z lepszych koleżanek, robią sobie jaja. Ze mnie.
To mnie dość mocno ugodziło, a one dobrze wiedzą, że to jest mój wrażliwy punkt.

Ach dobra wygadałam się, trochę mi lepiej.

Ja nie wiem, może niby teoretycznie mam więcej czasu na testach itd. ale przez tą dysleksję czuję się cholernie źle. Tak jakbym była gorsza czy coś. A tak na prawdę nie mam praktycznie żadnych luzów, tylko chodzę na jakieś głupie zajęcia dodatkowe. Jak bym była upośledzona czy opóźniona w rozwoju.
Jak się wkurzę to jest jeszcze gorzej.
Jąkam się i ogólnie czuję, że mój aparat mowy nie nadąża za mózgiem.
A potem są wonty, że wiem, ale się nie zgłaszam, nic nie mówię.

Czasami po prostu lepiej jest siedzieć cicho, niż żeby mieli z ciebie ubaw przez tydzień.


Coś mi ostatnio smutno jest.
Znowu nie poszłam do szkoły.
Płakałam przez pół nocy, bo ojciec znowu się na mnie wyżywał psychicznie i wszystko się ogólnie skumulowało z problemami w szkole i z kolegami, którzy są debilami.

Ach... masakra.
  • awatar Angie Evans: oj na pewno dasz rade trzymam za Ciebie kciuki . Może czytaj więcej w domu będzie pewnie lepiej i coraz lepiej :) a sprawy rodzinne mam podobnie tylko ,że ja rodziców nie mam :( tylko babcia mi zostaje ... pozdrawiam
Pokaż wszystkie (1) ›
 

chac
 
Jutro do szkoły... także tego... no

Jezu muszę przepisywać notatki, oj ja biedna xD.
Z rana chemia...
Ach...

Dzisiaj jadę z rodzicami do sklepu po farby do pokoju, które miały być kupione już dawno temu, tylko nie było tych kolorów, które chciałam.

Lampa mi w pokoju strzeliła.
No właściwie żarówka, ale pękła cała i gwint został w środku. Mhrok mnie pochłania...
No tak właściwie to rzadko w ogóle zapalam światło, no ale przepisujcie notatki w takim miejscu...

Coś zimno tutaj...
brrr...

Napiła bym się gorącej czekolady...

Jezu ja to mam smaki. Wczoraj miałam ochotę na śledzie dzisiaj czekolada...
Kurde czyżby niepokalane poczęcie?
Czy Dżizas maczał w tym paluchy...
...
Nie, teraz mam głupie skojarzenia.
Mama mi coś tam bredziła o jakichś antychrystach...

 

chac
 
Jak tak dalej pójdzie nie zobaczą mnie w szkole do końca tygodnia.
Nad ranem, kiedy smacznie sobie spałam przyszła do mnie siostra (5 lat) i pyta się, czy może ze mną spać bo się boi, bo ma koszmary. No to dobra, dziecku nie odmówię, przesuwam się i pytam czemu nie poszła np. do mamy, no to ona mi robi wykład, że rodzice ciężko pracują i mają prawo się wyspać itd.
Normalnie zaliczyłam niezłe WTF.
Uroczy szkrab.
Szczególnie jak rzuca w ciebie wszystkim co ma pod ręką, bo niechcący wyłączysz jej TV czy komputer.

No ja nie wiem, ja w jej wieku...
Dobra, nie ważne.
Już ostatnio zanadto używam sformułowania "za moich czasów..."  oj, co to będzie ze mną na starość.

Dobra idę wziąć lekarstwa, bo mnie wszystko zaczyna boleć.
Ała, moje stawy.
 

chac
 
Dalej kiepsko się czuję.

Coś mnie cholera na wspominki wzięło xD
Pamiętam, że kiedyś z kościoła naszego były organizowane kolonie, na dwa tygodnie na mazury.
Spanie w namiotach na polówkach, namioty zawsze przeciekały kiedy padało, śniadania konsumowane na świeżym powietrzu (chyba, że toi toje nie były już dłuższy czas wymieniane)msza święta raz dziennie, pływanie kajakiem, szanty i różne piosenki śpiewane przy ognisku...

Najchętniej śpiewaliśmy:


i


Oczywiście był z nami ksiądz, który zamiast nas jakoś specjalnie ganić to śmiał się z nas, a czasami nawet z nami śpiewał.

Wszyscy już po jednym dniu byliśmy cali pogryzieni przez komary i robiliśmy zakłady kogo bardziej pogryzły te małe skurwysyny.
Ja zawsze byłam w czołówce, cała w bąblach. xD

Wesoło było, jak cholera ;)
Ach ta młodość xDDD
  • awatar BigDay90: Cześć:) Zapraszam Cię na mojego bloga. Znajdziesz tam między innymi: *sweterek w kolorze NUDE z h&m *leginsy w kwiatki *dzińsy-dzwony,proste,rurki *dresy na w-f *sandałki,trampki *koszulki (m.in.: i love NY) *nowe kalosze!!! *balerinki,buty na obcasie *bluza damska w kwiatki *koszulki w różnych rozmiarach Ubrania są w niskich cenach+MOŻESZ SIĘ TARGOWAĆ! Za przesyłkę płacisz raz,więc warto zamawiać u mnie więcej niż jeden ciuszek. Z osobami z mojego miasta mogę spotkać się osobiście. Masz pytania?Pisz w komentarzu. Jesteś zainteresowana kupnem jakiegoś ciuszka? Pisz na gadu> 36331102 Pozdrawiam:)
  • awatar dolcedoll: Uwielbiam takie klimaty... Ludzie potrafią stworzyć tak cudowny klimat bez żadnych używek, ze aż chce się zyć!
Pokaż wszystkie (2) ›
 

chac
 
Ach... Znowu mnie dzisiaj w szkole nie było. Ładne, po prostu pięknie. Jestem chora, katar jak cholera, gardło mnie napiernicza, uszy mam zatkane, kaszlę... Ogólnie wesoło.

W końcu znalazłam sobie kolegę, co bardzo poprawia mój nastrój.
W końcu mam z kim pogadać od czasu do czasu.

Ogólnie już byłam pewna gdzie pójdę aby kształcić się dalej, ale to wszystko za przeproszeniem jebnęło. Iść w stronę kasy, czy w stronę zainteresowań?
A chuj z tym!
Raz na jakiś czas mogę nie martwić się o przyszłość nie?

Muszę poprawić chemię już mam z niej ok 4 pał jedno zero i dwie piątki. Jak  się wezmę w garść to może dostanę jeszcze 3 a koniec, tylko muszę napisać sprawdzian na sześć, odpowiedź przy tablicy sześć i kolejne kartkówki muszę jakoś przecierpieć.
Nie wiem już co się ze mną dzieje kiedyś z chemii miałam pięć na czysto.

Kurde...
Oeoeoo staczamy się na dno...

Ta rzeczywistość daje nieźle w kość.
  • awatar dolcedoll: Nie martw się czasami życie daje w dupę, abyś się na nie uodporniła i zaznała prawdziwego szczęścia. Wierzę w Ciebie, że dasz radę ;D
  • awatar blackscarlett: Ach te oceny. Potrafią świetnie zepsuć pozywtywną samoocenę. Mieć czy być? Właśnie. Trzeba znaleźć złoty środek.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

chac
 
Dobra, muszę ćwiczyć moje pismo ;) Odbija mi wiem, ale fajnie jak dziewczyna chociaż to ma ładne xD Kupiłam sobie pióro i będę pisać.
Yeah!


Dobra, tak właściwie zrobię wszystko, żeby się nie uczyć xDDD
Mam dość szkoły, nauki, nauczycieli... Ach bywa, bywa ;)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

chac
 
Jejku! Wczoraj było super ;)
Ogólnie dużo by opowiadać, ale liczy się, że mi się podobało.
Podobało jak cholera.
mmmm... tanie wino trochę daje po nogach xDD
A potem jeszcze te rozmowy przez gg... Opis mojej kumpeli był bajeczny ;)

Jezu zimno tu coś mam....
Fajnie co za gnój mi zakręcił kaloryfer?
Ach ci ludzie.

Melina była zacna ;) jejku niema to jak włam na własne stare mieszkanie, gdzie wszystko po przeprowadzce jest powywalane z szaf i ogólnie jest rozwałka totalna... Tak do następnego razu muszę tam ogarnąć ;)

Kolczyk w języku zrobię sobie przy sprzyjającej okazji.

Muszę coś zjeść... Bo mnie w żołądku kręci.

Ja to mam pomysły.
Imprezy.
Jejku, jejku, ogłópnę tutaj xDDD
 

chac
 
Jezu, gadałam dzisiaj z kolegą ^^ fajnym kolegą...
No właściwie wracałam z nim do domu xD

Chce mi się spać. Ja się kiedyś wykończę. Jeszcze jutro sprawdzian z chemii. Ja pierniczę, wypadało by się w końcu nauczyć.

Wczoraj nakupiłam sobie kolczyków w cholerę.

Mam zamiar zrobić sobie kolczyk w języku, oczywiście nie samodzielnie xD ale strasznie mi się to podoba. Nawet dowiedziałam się, gdzie są te przeźroczyste, które się aż tak w oczy nie rzucają (rodzice by mnie obdarli ze skóry i wydziedziczyli xD) tylko nie wiem jeszcze kiedy sobie zrobię...

tumblr_lhijzzCsIz1qe0yyvo1_500_large.jpg



028ebb2d7e73e99d.jpg


Ja nie wiem, od dawna to mi się podoba.
Nie wiecie może czy są jakieś zastrzeżenia, czy przez taki kolczyk mogą być jakieś poważne komplikacje?


Co do moich trzech dziurek w uchu mój tata się w końcu z czaił... no i nic. Zdziwiłam się trochę. Tylko coś tam burknął o cofaniu się i tyle xD
To już mama była lekko oburzona, a on nic...
Dziwne xDD

Jejku byle dożyć do weekendu xDD  potem będzie lekko ;)
  • awatar Angie Evans: no no kolczyk w języku :) ja miałąm kolczyk w języku robiła mi go koleżanka na trawie w parku jazda xd panikowałam pół godz niczy go zrobiła ,ale w te wakacje wyciągnełam go przez niego niestety się sepleniłąm troche plułam :) a czy bolało jak mi przebijałą miałam wrażenie ,że mdleje w sumie już nie pamiętam było to 2 lata temu :) ale powodzenia
  • awatar dolcedoll: wierzę że dobrze wyjdzie! ;D
  • awatar Kochanka Cobaina †: ja robię w maju kolczyk. moja mama juz ma ;)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

chac
 
Tja pierwsze miejsce w konkursie literackim i plastycznym xD Jejku.

Dzisiaj będzie wjazd na chatę.

Jejku, jej.
Ja to bym się chętnie upiła do nieprzytomności, tak po raz pierwszy w życiu.

Wczoraj wykąpałam kota.

No i co tu więcej mówić... Jestem jakoś dziwnie lekko odrętwiała.
  • awatar Think.13.times.before..: gratuluję :D :* tak tak Antonina xd już od dawna chorowałam na to imię xp
  • awatar Angie Evans: gratuluje :) a jak tam kot po kąpieli ? xd buhahaha
  • awatar dolcedoll: Jestem z Ciebie dumna! ;D
Pokaż wszystkie (3) ›
 

chac
 
Tja, dzięki bardzo za takie coś.
Jestem wściekła.
Nigdy więcej imprez i tyle.
Błagam, jeśli ktoś znowu zauważy wpis, że się  gdzieś wybieram, niech mi przypomni, że nie mam nigdzie łazić.
Nabiegałam się nieźle.
Natłumaczyłam duuużo, oj dużo.
Kurwa, nawet powstrzymałam kilka osób przed samobójstwem.
...
Mam dość.
Już nie wyrabiam nerwowo, myślałam, że się zrelaksuję czy coś...
Kurde najbardziej mnie dobija, że takie ładne, wręcz piękne dziewczyny narzekają, że nikogo nie mają, a boją się kurde porozmawiać.
...
I jeszcze mają czelność kłamać, że ja ja jestem ładna, niedoczekanie kurde. Nie dość, że jestem gruba, ogólnie nawet rozkład kości mam dość szeroki, to jeszcze kurwa w życiu nie wyjdę nigdzie w spódniczce czy obcasach, nie umaluję się, kurwa, nie zapuszczę włosów...

A jak spodobał mi się chłopak kurwa, właściwie dwóch, to kumpela, która tak mnie wspierała, że mam zagadać itd. Powiedziała mi wczoraj po pijaku, że jej się podoba ten którego już zdobyłam numer itd.

Ja nie wiem, jak ja wytrzymuję.
Serio.
Mam ochotę sobie za przeproszeniem jebnąć głową w ścianę.

Może źle postąpiłam, że wyszłam po 21, zamiast zostać całą noc, wiem to było chamskie i wgl.
Ale miałam na prawdę dość.

Ta i szukaj tu diety człowieku, ja niewiele jem ale co? Tak mam slaby metabolizm i coś tam jeszcze, że praktycznie wszystko mi się odkłada gdzieś tam.
Kurde, czemu muszę mieć przesrane?

Czemu musiałam się urodzić taka?
Czemu nie mogłam się urodzić szczuplutka, drobniutka, bez problemów, no może oprócz sporadycznych kłótni z rodzicami? Czemu nie mogę zapierniczać na wysokich obcasach i w spódniczce, na imprezę na której po drugiej kolejce będę już na odlocie? A niech mnie inni pilnują, niech za mną latają...

Ale nie, ja to ja i tak zostanie.
Boli mnie wszystko, pewnie po tych przebieżkach.
Pani doktor przepisała mi trochę większą dawkę leków przeciwbólowych.

Ja to mam przesrane, nawet jak chcę ćwiczyć, biegać, cokolwiek to oczywiście Zawsze mam bóle, nie tyle w nogach, co w dłoniach, ramionach... No zależy czym więcej ruszam.

Smutno mi jak cholera, rozjebałam pewnie imprezę kumpeli, jestem wściekła i mam dość, a jutro jeszcze do szkoły. Ja za takie życie dziękuję.
  • awatar Think.13.times.before..: to sie nazywa zajebistośc o nie dośc że kazali przyjśc w spódnicach do kolana a ja mam w pół uda to jeszcze w glanach i nadodatek ja jak ostatni debil <uwielbiam gdy wszyscy sie na mnie patrzą> zgłosiłam sie do czytania w kosciele xd po jaką cholere ? nie wiem xd
  • awatar Angie Evans: będzie dobrze nie smuć się i wygląd nie jest przecież najważniejszy jeszcze schudniesz ,a na pewno to nie jest ci potrzebne ... pozdrawiam
  • awatar dolcedoll: Nie martw się, ja tez mam cholernie grube kości, i nawet jakbym schudła jak anorektyczka, to i tak przy niektórych byłabym gruba... Nie martw się, ważne to odobac się sobie, a nie innym!! :D
Pokaż wszystkie (3) ›